Niemal 5% Linuksa na desktopach w Polsce

Od czasu do czasu przeglądam sobie statystyki na stronie ranking.pl. Można tam znaleźć bardzo ciekawe dane dotyczące internautów łączących się z obszaru Polski z polskimi witrynami. Używane systemy operacyjne, przeglądarki internetowe, rozdzielczości czy ruch z PC vs non-PC.

Oczywiście spoglądam też jak wzrasta (pomalutku) udział mojego ulubionego systemu czyli Linuksa. Przeglądając dane za pierwszy tydzień maja 2017, postanowiłem je rozdzielić i przeliczyć pod względem ruchu generowanego przez komputery i platformy mobilne.

Oto wyniki:

Komputery:

  1. Windows – 92,58%
  2. Linux – 4,88%
  3. Mac OS X – 2,53%

Z podziałem na wersje Windows wygląda to tak:

  1. Windows 7 – 39,03%
  2. Windows 10 – 31,73%
  3. Windows 8.1 – 11,27%
  4. Windows XP – 6,48%
  5. Linux – 4,88%
  6. Mac OS X – 2,53%
  7. Windows Vista – 2,37%
  8. Windows 8 – 1,71%

Warto podkreślić, że Linux od lat – co prawda bardzo powoli, ale jednak – zwiększa swój udział na rynku desktopów. Udział w okolicy 5% wydaje się również sugerować, że obok profesjonalistów i hobbistów, Linuksa zaczynają w końcu z powodzeniem używać zwykli nie-techniczni użytkownicy. Ciekawe jak będzie to wyglądać na koniec 2017 roku i dalej 🙂

Mobilne:
Dla zainteresowanych wrzucam również dane dotyczące platform non-PC.
Tutaj przewaga opartego na jądrze Linux Androida jest prawie tak ogromna jak systemu Windows na komputerach.

  1. Android – 83,63%
  2. iOS – 13,29%
  3. Windows Phone 8.1 – 2,21%
  4. Windows Phone 10 – 0,87


Źródło: Gemius SA, gemiusTraffic, 01.05.2017 — 07.05.2017. Więcej na www.ranking.pl.

5 myśli na temat „Niemal 5% Linuksa na desktopach w Polsce

  1. Windows do internetu jest najzwyczajniej na świecie niebezpieczny, od tego jest linux, internet działa równie dobrze co na win a do tego darmowe bezpieczeństwo. Do zadań specjalistycznych może być jak najbardziej winda ale nie do internetu!

    • „internet działa równie dobrze co na win…” – taka mała uwaga, internet na Linuksie działa o wiele lepiej, szybciej niż na win 🙂

  2. Po kilkuletnim użytkowaniu Debiana zauważyłem jedną tylko rzecz – pod względem oprogramowania Linux prezentuje odwrotność krzywej Gaussa.
    Na osi poziomej jest ogólna „prostota” programu, w pionie liczba programów. W Windowsie jest najwięcej oprogramowania ze środka krzywej – umożliwiającego działania skomplikowane, ale z interfejsem użytkownika do „wyklikania”. Mam tu na myśli programy do analizy danych, Matlaba, narzędzia RAD, także bazodanowe, pakiety symulacyjne i CAD/CAM/CAE, nawet niezłe narzędzia do grafiki 3D.
    Linux za to ma oprogramowanie dwóch rodzajów – albo dla idioty, i to są przeglądarki internetowe, menedżery plików z których usuwa się pasek adresu, czy niektóre programy pocztowe, albo biblioteki programistyczne dla zaawansowanego programisty piszącego własne rozwiązania wymagające do rozpoczęcia pracy wysiłków porównywalnych z napisaniem biblioteki od publikacji naukowej z pseudokodem algorytmu. Zero narzędzi GUI do analizy danych, o symulacji procesów można pomarzyć (gołe kody MES, choćby najlepsze, są nic niewarte bez systemu zapisu siatki i warunków brzegowych), a co prawda Octave dorobił się ostatnio graficznej powłoki, jednak toolkity czyli to co decyduje o sile języka nadal są po prostu bibliotekami, w których aby zacząć trzeba je poznać od strony kodu źródłowego. Za to CAD/CAM/CAE wciąż polega na ręcznym wpisywaniu współrzędnych (BRL’a dobrze poznaje się w 3-4 lata przez analizę kodu, SolidWorksy w pół roku z tutoriali). Linux przez to osiągnie w przyszłości pewną barierę kilkunastu %, gdy starsi i początkujący będą tego używać do netu i odtwarzania multimediów, natomiast dalej się niestety nie wybije, a szkoda.
    Kwestię narzędzi RAD pomijam. Wszelkie wypowiedzi na forach na ten temat świadczą o tym, że wykładnia Open Source to „zatrudnij geeka, który napisze do tego aplikację w C++”.

  3. 1. Skąd dokładnie te dane? Na http://ranking.pl/pl/rankings/operating-systems.html widać, że Linux ma 2,78% w pierwszym tygodniu maja.

    2. Należy pamiętać o tym, że obecnie spora część benchmarków dla stron WWW itp. działa w oparciu o pełnowymiarowe przeglądarki, z uwagi na łatwość automatyzacji, koszt itp. uruchamiane na Linuksie. Pytanie z jakiego User-agent korzystają i na jakiej podstawie robiona jest klasyfikacja w ranking.pl

    • 1. Dokładnie stamtąd.
      Cytat: „Przeglądając dane za pierwszy tydzień maja 2017, postanowiłem je rozdzielić i przeliczyć pod względem ruchu generowanego przez komputery i platformy mobilne.”
      Dlatego napisałem w tytule o desktopach – gdzie jest 4,88%, a nie ogólnie (desktopy + mobilne) – jak jest pokazane na ranking.pl.

      2. Tutaj trochę więcej o metodach badania używanych przez Gemius -> http://ranking.pl/pl/what-is-ranking.html

Dodaj komentarz

Ta strona jest napędzana
przez tuxblog.pl